Gdy mówimy o narzędziach tłumacza zwykle myślimy o dobrym komputerze, programie wspomagającym tłumaczenia (CAT), przyzwoitej klawiaturze. Mniejsza wagę przywiązuje się do innych, nieco będących na uboczu, ale jakże ważnych, narzędzi, które dbają o zdrowie tłumacza.

Nadgarstki

Jednym z najczęstszych problemów zdrowotnych u tłumaczy są schorzenia nadgarstka (zwykle zespół cieśni nadgarstka). Bardzo łatwo się ich nabawić, gdy niemal całe dnie trzyma się dłonie w jednej pozycji i ruszą się zwykle palcami.

Jak sobie z tym poradzić?

Robić co jakiś czas przerwy i wykonać ćwiczenia, np. te, które pojawiały się podczas rozgrzewek na szkolnym WF-ie.

Warto jednak zadbać o wygodę pracy i zakupić poduszki pod nadgarstki. Takie poduszki można znaleźć w komplecie z myszką lub klawiaturą albo kupić osobno z różnych kształtach.

Kręgosłup

Drugi problem stanowi kręgosłup. Większość pracy odbywa się w pozycji siedzącej. Ba czasem siedzimy w różnych pozycjach, które odbiegają od zasad zgodnych z ergonomią. Podobnie jak przy nadgarstkach warto wykonywać ćwiczenia i co jakiś czas wstać od biurka (nawet przejść się po mieszkaniu). Wielu tłumaczy (a przede wszystkim tłumaczki) uprawia jogę, która poprawia stan kręgosłupa.

Oprócz ćwiczeń takich jak joga można wypróbować specjalne maty i poduszki z igłami. Początkowo sprawia to wiele bólu, ale przynosi niesamowite efekty i daje ulgę naszym plecom.

Podczas samej pracy warto zaopatrzyć się w dobre krzesło, które pozwoli nam na przyjęcie wygodnej pozycji i nieco odciąży nad kręgosłup.

Nogi

Nogom też nieźle się dostaje podczas długiego siedzenia. Na pewno nie zaszkodzi wstanie od biurka raz na jakiś czas. Ale warto też pomyśleć o stopach, zwłaszcza teraz gdy jest coraz cieplej. Stopy mogą puchnąć od złego krążenia i dlatego warto pomyśleć o tym, jak je rozruszać podczas pracy przy biurku.

Można oczywiście sobie nimi „majtać”, ale warto pomyśleć o małym stepperze lub mini rowerze stacjonarnym, który bez problemu zmieści się pod biurkiem.

Oczy

Wiele godzin spędzonych przed komputerem to niezłe wyzwanie dla naszych oczu. Warto pamiętać, że choćbyśmy mieli superhiperextra okulary, to i tak może to nie wystarczyć. Tutaj z pomocą przychodzą wszelkiego rodzaju krople do oczu, ale można też zastosować sól fizjologiczną, którą można kupić za parę groszy w aptece.

Szyja

Szyja też bardzo szybko zaczyna nas boleć. Problemy pojawiają się zwłaszcza gdy ekran komputera/laptopa jest niżej niż nasza linia wzroku, gdy trzymamy głowę prosto. Takie nienaturalne trzymanie szyi może doprowadzić do wielu schorzeń. Na pewno raz na jakiś czas warto skorzystać z masażu, ale podczas codziennej pracy także należy o siebie zadbać.

Ćwiczenia szyi nie wymagają od nas przerywania pracy, zatem możemy je wykonać w dowolnej chwili. Poza ćwiczeniami powinniśmy zwrócić uwagę na nasz fotel. Wiele droższych modeli ma specjalne podpórki pod szyję.

A wy jak dbacie o swoje zdrowie podczas pracy? Stosujecie własne zasady BHP?


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *